Produkty
Bilansomat SEBilansomat OZEBilansomat BiogazBilansomat Raporty
Darmowe kalkulatory
Net-billing PV
Baza wiedzy
Opis technologiiBlog
O firmie
O nasKontaktZaloguj się
← Wróć do bloga
OZE i magazynyRynek energii8 min czytania29 sierpnia 2026

Czym są KOBiZE i ENTSO-E Transparency Platform? Instytucjonalne źródła danych o emisjach i rynku energii

W poprzednim wpisie opisaliśmy meteorologiczne bazy danych zasilające symulacje produkcji PV. Rzetelna analiza energetyczna potrzebuje jednak jeszcze dwóch warstw, których pogoda nie dostarczy: ile CO₂ „waży” energia z sieci oraz co realnie dzieje się na rynku hurtowym. Odpowiadają za nie polski KOBiZE i europejska platforma ENTSO-E.

W poprzednim wpisie opisaliśmy meteorologiczne bazy danych, które zasilają symulacje produkcji PV. Ale rzetelna analiza energetyczna potrzebuje jeszcze dwóch warstw, których pogoda nie dostarczy: ile CO₂ „waży" energia z sieci oraz co realnie dzieje się na rynku hurtowym. Odpowiadają za nie dwie instytucje, których dane wykorzystujemy w narzędziach Bilansomatu — polski KOBiZE i europejska platforma ENTSO-E. Obie są publiczne, obie są podstawą raportowania i analiz, a każda z nich odpowiada na inne pytanie.

ŹRÓDŁA DANYCH Dwie instytucje, dwie warstwy danych KOBiZE i ENTSO-E — emisje oraz rynek za symulacjami Bilansomatu KOBIZE Warstwa emisji IOŚ-PIB · Polska „Ile CO₂ na 1 MWh z sieci?" 719 2019 698 2020 708 2021 685 2022 597 2023 553 2024 kg CO₂/MWh (odbiorca końcowy) · dane za lata 2019–2024 · -23% ENTSO-E TP Warstwa rynku ENTSO-E / PSE · Unia Europejska „Co dzieje się na rynku?" SE LT DE CZ SK PL generacja · zużycie · przepływy · ceny (kontekst, nie rozliczenia) Analizy Bilansomatu raportowanie CO₂ · efekt ekologiczny · kontekst cen RCE bilansomat.pl/zrodla-danych · wskaźniki KOBiZE za 2024 r. (publikacja XII 2025)

KOBiZE — ile dwutlenku węgla kryje się w kilowatogodzinie

KOBiZE, czyli Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami, to jednostka działająca w strukturach Instytutu Ochrony Środowiska – Państwowego Instytutu Badawczego (IOŚ-PIB). W praktyce jest to centralny „księgowy" polskich emisji: prowadzi Krajową bazę o emisjach gazów cieplarnianych i innych substancji, do której co roku raportują podmioty korzystające ze środowiska, obsługuje polską część unijnego systemu handlu emisjami EU ETS i przygotowuje krajowe inwentaryzacje emisji na potrzeby UE i ONZ.

Co nas najbardziej interesuje? KOBiZE publikuje co roku wskaźniki emisyjności dla energii elektrycznej — czyli odpowiedź na fundamentalne pytanie: ile kilogramów CO₂ (a także SO₂, NOₓ, CO i pyłu) przypada na 1 MWh energii pobranej z krajowej sieci. To liczba, bez której nie da się policzyć śladu węglowego firmy ani efektu ekologicznego inwestycji w OZE.

Warto rozróżnić dwa główne warianty wskaźnika, bo łatwo je pomylić:

  • Wskaźnik dla źródeł spalania — odnosi się wyłącznie do energii wyprodukowanej w elektrowniach spalających paliwa. Jest wyższy, bo nie „rozcieńcza" go energia z OZE.
  • Wskaźnik dla odbiorcy końcowego — uwzględnia cały krajowy miks (łącznie z energią z wiatru, słońca i wody) oraz straty sieciowe. To ta wartość jest właściwa do rozliczania emisji pośrednich z zakupu prądu (tzw. zakres 2 w raportowaniu śladu węglowego).

Co to oznacza w praktyce? Wskaźnik dla odbiorcy końcowego od lat systematycznie spada wraz z rosnącym udziałem OZE w miksie. Szereg z ostatnich lat pokazuje to wyraźnie:

Rok danychWskaźnik dla odbiorcy końcowego
2019719 kg CO₂/MWh
2020698 kg CO₂/MWh
2021708 kg CO₂/MWh
2022685 kg CO₂/MWh
2023597 kg CO₂/MWh — pierwszy raz poniżej 600
2024553 kg CO₂/MWh — spadek o ponad 7% r/r

Warto zwrócić uwagę na kształt tej krzywej. Do 2022 r. zmiany były niewielkie, a rok 2021 przyniósł nawet wzrost — to efekt odbicia gospodarczego po pandemii i wysokich cen gazu, które chwilowo zwiększyły rolę węgla. Prawdziwe przyspieszenie zaczęło się w 2023 r., wraz z lawinowym przyrostem mocy fotowoltaicznych i wiatrowych. W dwa lata wskaźnik spadł o ok. 130 kg CO₂/MWh, czyli mniej więcej tyle, ile przez poprzednią dekadę.

Dla instalatora i doradcy energetycznego ma to bezpośrednie przełożenie: mnożąc roczną produkcję instalacji PV przez aktualny wskaźnik, otrzymujemy uniknioną emisję CO₂ — konkretny, „mierzalny" argument środowiskowy do oferty, a zarazem daną wykorzystywaną w audytach i raportach. Uwaga praktyczna: spadający wskaźnik oznacza, że ta sama instalacja PV „unika" z roku na rok coraz mniej emisji, bo sieć, którą zastępuje, jest coraz czystsza.

Mocne strony: oficjalne, publiczne źródło o statusie krajowego rejestru; spójna metodyka; dane akceptowane w raportowaniu regulacyjnym (KOBiZE, CSRD/ESG, audyty efektywności energetycznej).
Na co uważać: wskaźniki aktualizowane są raz w roku i zawsze należy stosować wartość obowiązującą dla danego roku sprawozdawczego, a nie najnowszą dostępną w momencie sporządzania raportu — to jeden z najczęstszych błędów w praktyce. Publikacja za dany rok pojawia się z około rocznym opóźnieniem (np. wskaźniki za 2024 r. ukazały się w grudniu 2025 r.). Uwaga też na to, by nie mylić wskaźników emisyjności służących do liczenia śladu węglowego z osobnymi wskaźnikami CO₂ publikowanymi na potrzeby rozliczeń w systemie EU ETS — to dwa różne opracowania.

Dwie ważne subtelności dla raportujących ESG

Location-based, nie market-based. Zgodnie z GHG Protocol emisje pośrednie z zakupu energii (zakres 2) raportuje się dwiema metodami. Wskaźnik KOBiZE jest standardem dla metody location-based, czyli uśrednionej dla krajowej sieci. Metoda market-based opiera się natomiast na rzeczywistych umowach zakupu — jeśli firma nabywa energię z gwarancjami pochodzenia lub w ramach cPPA, jej wskaźnik market-based może wynieść zero, mimo że sieciowy wskaźnik KOBiZE nadal wynosi kilkaset kg CO₂/MWh. To nie sprzeczność, lecz dwa równoległe ujęcia tego samego zużycia; wiele raportów wykazuje oba.

Straty sieciowe formalnie należą do zakresu 3. KOBiZE publikuje dla odbiorcy końcowego wskaźnik zbiorczy, uwzględniający straty przesyłowe i dystrybucyjne. W ścisłym ujęciu GHG Protocol emisje związane z tymi stratami przypisuje się jednak do zakresu 3 (kategoria „działalność związana z paliwami i energią"), a nie do zakresu 2. Dla większości zastosowań uproszczenie jest akceptowalne, ale przy certyfikowanym audycie lub pełnej inwentaryzacji warto tę granicę znać i świadomie udokumentować przyjęte podejście.

Polska na tle Europy — gdzie realnie jesteśmy

Sam spadek brzmi optymistycznie, ale prawdziwą skalę wyzwania widać dopiero w porównaniu międzynarodowym. Według analiz Ember średnia emisyjność wytwarzania energii elektrycznej w Unii Europejskiej wyniosła w 2024 r. około 213 g CO₂/kWh — wobec 242 g rok wcześniej i o 26% mniej niż pięć lat wstecz. Polska w tym zestawieniu zajmuje ostatnie miejsce: w 2023 r. emisyjność polskiego wytwarzania wyniosła według Ember 662 g CO₂/kWh, najwięcej w całej Unii, przed Czechami (450 g) i Niemcami (371 g). Wynika to wprost z udziału węgla w miksie, który wciąż wielokrotnie przewyższa średnią unijną.

EMISYJNOŚĆ WYTWARZANIA ENERGII Polska na tle Europy Ładunek CO₂ w jednej kilowatogodzinie — g CO₂/kWh (czyli kg CO₂/MWh) DANE EMBER · 2023–2024 Szwecja woda + atom 28 Norwegia hydroenergetyka 30 Francja atom 41 Wielka Brytania 177 Średnia UE 213 Niemcy 350 USA 361 Czechy 450 Polska najwyższa w UE 662 średnia UE Polska ma najwyższą emisyjność wytwarzania energii w Unii Europejskiej — ponad trzykrotnie wyższą niż średnia unijna i kilkanaście razy wyższą niż Francja. bilansomat.pl · emisyjność wytwarzania wg Ember · wskaźnik KOBiZE dla odbiorcy końcowego (553 kg/MWh, 2024) liczony jest inną metodyką

Orientacyjne rzędy wielkości dla wybranych krajów (dane Ember, wartości zaokrąglone, ostatnie dostępne lata). Dla ułatwienia porównania warto pamiętać, że 1 kg CO₂/MWh = 1 g CO₂/kWh — to ta sama wielkość wyrażona w innej skali, więc polskie 553 kg CO₂/MWh to inaczej 553 g CO₂/kWh:

Kraj / obszarEmisyjność energii elektrycznej
Szwecjaok. 25–30 g CO₂/kWh (woda + atom)
Norwegiaok. 30 g CO₂/kWh (hydroenergetyka)
Francjaok. 40 g CO₂/kWh (atom)
Wielka Brytaniaok. 180 g CO₂/kWh
Średnia UEok. 210 g CO₂/kWh
Niemcyok. 330–370 g CO₂/kWh
USAok. 360 g CO₂/kWh
Czechyok. 450 g CO₂/kWh
Polskaok. 550–660 g CO₂/kWh

Skąd rozrzut przy Polsce — i dlaczego to ważne. Zestawienie dwóch liczb dla Polski dobrze pokazuje, na czym polega różnica metodyczna: KOBiZE podaje 553 kg CO₂/MWh za 2024 r. dla odbiorcy końcowego, a Ember 662 g CO₂/kWh za 2023 r. dla wytwarzania. To nie sprzeczność, lecz dwa różne wskaźniki: pierwszy odnosi się do energii dostarczonej odbiorcy i uwzględnia cały krajowy miks, drugi opisuje emisyjność samej produkcji i bywa liczony w cyklu życia, wraz z emisjami z łańcucha dostaw. Do polskiego raportu ESG bierzemy wskaźnik KOBiZE dla właściwego roku; do porównań międzynarodowych — dane liczone jedną, spójną metodyką dla wszystkich krajów.

Rzędy wielkości pozostają jednak jednoznaczne niezależnie od metodyki: polska kilowatogodzina wciąż niesie kilkanaście razy większy ładunek CO₂ niż francuska i ponad dwukrotnie większy niż średnia unijna.

Dla firmy raportującej ślad węglowy ma to wymierne konsekwencje. Ten sam proces produkcyjny, przeniesiony z Polski do Francji, wykazuje w zakresie 2 emisje mniejsze o rząd wielkości — i odwrotnie: polski zakład startuje w porównaniach z międzynarodową konkurencją z gorszej pozycji, niezależnie od własnej efektywności. To jeden z mocniejszych argumentów za autokonsumpcją z własnych źródeł OZE: każda kilowatogodzina niepobrana z krajowej sieci ma dziś w Polsce nieproporcjonalnie dużą wartość emisyjną.

ENTSO-E Transparency Platform — europejskie okno na rynek energii

O ile KOBiZE mówi nam o emisjach, o tyle ENTSO-E Transparency Platform pokazuje, co fizycznie dzieje się w systemie elektroenergetycznym — w skali całej Europy. ENTSO-E to Europejska Sieć Operatorów Systemów Przesyłowych (European Network of Transmission System Operators for Electricity), zrzeszająca operatorów przesyłowych z całego kontynentu; polskim członkiem są Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE).

Platforma powstała 5 stycznia 2015 r. na mocy rozporządzenia UE nr 543/2013 i pełni rolę jednego, wspólnego punktu publikacji hurtowych danych rynkowych. Wcześniej każdy operator udostępniał dane po swojemu; dziś dane z całej UE trafiają w jedno miejsce według spójnego standardu.

Jakie dane tam znajdziemy? Cztery główne kategorie, publikowane w rozdzielczości od 15 minut do danych rocznych:

  • Generacja (produkcja) — ile energii i z jakiego źródła powstaje (osobno węgiel, gaz, jądrowa, wiatr, słońce, woda), łącznie z prognozami produkcji wiatrowej i słonecznej na dzień następny.
  • Zapotrzebowanie (load) — rzeczywiste i prognozowane zużycie energii w danym obszarze rynkowym.
  • Przesył (transmission) — transgraniczne przepływy energii i zdolności przesyłowe między krajami (dla Polski m.in. wymiana z Niemcami, Czechami, Słowacją, Litwą i Szwecją).
  • Bilansowanie i ceny — w tym ceny dnia następnego (day-ahead) dla poszczególnych obszarów rynkowych.

Co to oznacza w praktyce? ENTSO-E daje kontekst, którego nie widać, patrząc tylko na polskie ceny RCE. Gdy w słoneczne południe ceny energii nurkują poniżej zera, dane platformy pokazują, że to zjawisko ogólnoeuropejskie — nadprodukcja z fotowoltaiki w kilku krajach naraz przelewa się przez połączenia transgraniczne. Analizując miks generacji i przepływy, można lepiej zrozumieć, skąd biorą się godzinowe wahania RCE i dynamiczne taryfy — a więc dokładnie te mechanizmy, które opisywaliśmy przy okazji net-billingu.

Kluczowe rozgraniczenie ról: formalnym źródłem danych do rozliczeń net-billingu i cen rynkowych w Polsce są publikacje PSE, w tym RCE. ENTSO-E nie zastępuje ich w warstwie rozliczeniowej — służy analizom kontekstowym, porównaniom międzynarodowym i zrozumieniu zjawisk regionalnych, takich jak ceny ujemne. Mylenie tych ról jest częstym błędem w analizach; do rachunku prosumenta bierzemy dane PSE, do zrozumienia „dlaczego tak" — dane ENTSO-E.

Mocne strony: ogromny zakres danych obejmujący całą UE; jednolity standard i darmowy dostęp; publiczne API (REST, format XML), pozwalające budować własne analizy i narzędzia; wysoka rozdzielczość czasowa.
Na co uważać: dostęp do API wymaga bezpłatnej rejestracji i tokena; dane bywają publikowane z opóźnieniem lub korygowane, a dla niektórych obszarów i okresów potrafią być niekompletne; interpretacja wymaga znajomości kodów obszarów rynkowych i typów danych.

Ściągawka: dwie instytucje, dwie warstwy tego samego obrazu

KOBiZE i ENTSO-E nie są konkurencją — opisują różne wymiary tej samej energii:

ŹródłoInstytucjaCharakter danychKluczowe pytanie
KOBiZEIOŚ-PIB (Polska)Wskaźniki emisyjności, dane roczneIle CO₂ przypada na 1 MWh z sieci? (location-based)
ENTSO-E TPENTSO-E / PSE (UE)Generacja, zużycie, przepływy, ceny (od 15 min)Co realnie dzieje się na rynku energii? (kontekst, nie rozliczenia)

W praktyce Bilansomatu wskaźniki KOBiZE stoją za funkcjami środowiskowymi — wyliczaniem unikniętej emisji CO₂ i danymi na potrzeby raportowania (CSRD, audyty efektywności energetycznej). Dane ENTSO-E dają z kolei rynkowe tło dla analiz opłacalności i cen RCE, osadzając polski rynek w kontekście europejskim. Razem z opisanymi wcześniej bazami meteorologicznymi tworzą trzy filary rzetelnej symulacji: pogodę, rynek i emisje.

Wszystkie te źródła są publiczne i udokumentowane — pełny wykaz danych, z których korzystamy, wraz z opisem metodyki, znajdą Państwo na stronie opisu technologii.

Sprawdź jak to działa w praktyce — bez rejestracji, bez limitu obliczeń.
Przejdź do kalkulatorów